» Blog » Pytanie o Pyrkobiznes
27-03-2013 09:56

Pytanie o Pyrkobiznes

W działach: Pytania | Odsłony: 4

Pytanie o Pyrkobiznes
Kilkanaście tysięcy ludzi na konwencie wydaje się wymagać bardzo dużo czasu od organizatorów. Spodziewacie się postępującej komercjalizacji, czy zachowania dotychczasowego charakteru? Jeżeli, to z jakiej przyczyny? Braku perspektywy zysku? Poczucia, że tak należy? Czy może komercjalizacja zniechęci uczestników lub prelegentów?

Komentarze

Obserwuj komentarze

KFC
   
Ocena:
+1
Już teraz dało się słyszeć głosy w internetach, że to za dużo ludzi, że więzi konwentowe zanikajo. Że to już nie ten sam swojski Pyrkon. Nawet Repek narzekał że nie mógł na ziomów natrafić w tłumie.
27-03-2013 10:02
Tyldodymomen
   
Ocena:
+7
Fakt, trzeba ograniczyć liczbę uczestników bo pozdroxy blogowe będą zajmowały 10 stron papieru podaniowego.

Pozdrówki
27-03-2013 10:17
Z Enterprise
   
Ocena:
+10
spodziewam się postępującej komercjalizacji. Liczę na nią.
Mam nadzieję że jak najwięcej konwentów pójdzie tą drogą, a dotychczasowa formuła (szkoły i kilkaset osób) przejdzdie do kategorii "skansen fandomowy" i "lokalna impreza towarzyska".
Wydaje mi się, że przyszłością polskiego hobby okołofantastycznego powinien kierować rynek, a nie układziki. i do tego właśnie potrzeba targów i ściągania jak największej ilości ludzi do hobby. Ta anonimowość w tłumi może zaboleć co niektórych, ale ogólnie dla hobby tak będzie lepiej. I przyznam, bardzo mnie nie obchodzi jak z konwentów zaczną znikać prelki w stylu -"co ja myślę o mrocznych elfach i dlaczego tak je kocham". A nawet się ucieszę, gdy zostaną wypchnięte przez np prezentacje produktowe.
Pyrkon i podobne formuły w przyszłości mam nadzieję że zrobią więcej dla hobby niż cała "scena konwentowa" zrobiła do tej pory.
27-03-2013 10:20
44231

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Jeśli wszystko jest dobrze pomyślane, to na takich imprezach organizatorów jest znacznie mniej niż tzw. orgów na konwentach fantastyki (na których i tak panuje totalny chaos).
27-03-2013 10:29
earl
   
Ocena:
+3
Wszystko i tak będzie kształtował rynek - jak będzie popyt na tego rodzaju imprezy, to znaczy, że idą one w słusznym kierunku, jeśli natomiast liczba uczestników będzie spadać, to wówczas organizatorzy będą martwić się, jak to zmienić. Pyrkon na razie pokazał, że trafił w gusta sporej części odbiorców tego nurtu kultury/życia społecznego czy jak to można nazwać. Myślę więc, że taka formuła komercyjna rozlewać się będzie po całym kraju jako wzór dla organizatorów innych konwentów.
27-03-2013 10:49
Cherokee
   
Ocena:
+1
Sukces tegorocznej edycji pokazuje, że warto chyba myśleć o zmianie profilu imprezy na targowy. "Targi gier bez prądu" można spokojnie promować w mainstreamowych mediach, co w weekend powinno się przełożyć na tłumy ciekawskich. Korzyści są oczywiste. Cześć konwentowa i tak zajęłaby inne hale więc te dwie imprezy by się nie gryzły, a wręcz przeciwnie.
27-03-2013 11:29
kaduceusz
   
Ocena:
+6
Czy te żałosne wjazdy na repka to jest jakiś nowy przebój i sposób na wybicie się w fandomie? Czy zwyczajne prostactwo? Zastanówcie się, Panowie :>
27-03-2013 13:06
KFC
    @kadu
Ocena:
+1
Ja umywam ręce, nie znajduję w nim winy :P

ps. sprostowanie,
Repek napisał, że źle go odczytałem i że jedynie narzekał na brak miejsca do spokojnej integracji.
27-03-2013 13:21
   
Ocena:
0
O ja się tym razem, tak bardzo wyjątkowo z Z zgodzę. Polsce potrzebna jest duża komercyjna impreza na miarę GenConu czy innego Essen.
27-03-2013 19:08
KFC
   
Ocena:
0
Widząc transformację Pyrkonu, pewnie za 10 lat się doczekamy ;)
27-03-2013 19:55
lucek
   
Ocena:
+6
W Polsce nie ma miejsca na Essen. Nie mamy takiej infrastruktury. Targi Poznańskie są największe, ale też mają granicę. Ostatnie PGA ściągneło ok. 30 tys. osób i było słychać narzekania na ścisk.

GenCon musiał w pewnym momencie przenieść się z Minneapolis do Indianapolis, bo pierwsze miasto było zwyczajnie za małe. W czasie pierwszych GenConów kończyły się pieniądze w bankach i bankomatach! Do ścian płaczu na obrzeżach miasta ustawiały się kilometrowe kolejki. My zaczynamy w piątym co do wielkości mieście kraju, w którym już jest największa baza targowa i (zapewne) hotelowa.

PS. Nie mieszajcie skali Essen (150 tys), Lucca Comics & Games (140 tys) i Comic-Conu (130 tys) z GenConem (40 tys). Essen to przede wszystkim targi, Lucca to w większości komiksy, a Comic-Con stoi telewizją.
27-03-2013 21:56
KFC
   
Ocena:
+5
Porównując populację USA z naszą 8x mniejszą, to 40k GenConu wypada słabo z 12k Pyrkonu ;)
Mamy 2x więcej nerdów na metr kwadratowy niż oni? ;)
27-03-2013 23:17
Kamulec
   
Ocena:
0
Pytanie, czy nie jest trochę tak, że im większa impreza, tym procentowo mniej gier fabularnych?
Wydatki na RPG ogółem, jak i per capita gracza, mogą działać zniechęcająco. Czy nie ma ryzyka, że przy imprezie w pełni komercyjnej RPG będzie marginalizowane, traktowane jako zbędny dodatek?
27-03-2013 23:31
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Lucku, w Krakowie na Błoniach można zrobić, albo w którymś ze stadionów które od Euro 2012 nie mają klientów :) chociaż pewnie ponad 100 k ludzi to by nie weszło.

Kamulec - nawet jeśli, to myślę że nawet tak zmarginalizowane RPG będzie miało się lepiej niż miało się do tej pory. Bo na targi fantastyczne przyjedzie fan planszówek i ma potencjalną szansę na otarcie się o RPG. Przyjedzie czytacz fantastyki, kupi "Najemników" Torgardczyka i może zapragnie poczytać i zagrać w Aphalon. Przyjedzie fan komiksów, bitewniaków, mangi...
Ba, przyjdzie pan Stefan z synkiem, któremu żona wybiła z głowy dawno temu fantastykę, ale zasłoni się że to dla dziecka idzie, pokazać mu "roboty z bajki".
Oczywiście pytanie, czy RPG będzie potrafiło się sprzedać i przebić na takich targach. Bo na razie to jest niewiele w tej materii do zaoferowania.
Ale to i tak będzie lepiej niż w dotychczasowej formule, gdzie promocja erpegie odbywała się za zamkniętymi drzwiami wśród hermetycznej społeczności.
28-03-2013 08:31
Cherokee
   
Ocena:
+2
@Kamulec - jedyne realne ryzyko związane z komercjalizacją imprezy jest moim zdaniem takie, że wraz z jej rosnącą popularnością rosłyby zapewne ceny powierzchni wystawienniczej. Mogłoby się w pewnym momencie okazać, że niszowej branży, jaką jest RPG, nie stać na uczestnictwo w imprezie, którą sama stworzyła.

Co oczywiście będzie oznaczało powrót do formuły oddzielnej, kameralnej imprezy na 12 tys. osób.
28-03-2013 08:54
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Cherokee, ale to tylko w przypadku, gdy RPG zostanie w swojej małej niszy sto lat za planszówkami.
Komercjalizacja takich imprez (jeśli rzeczywiście wspomogą promocję rynku fantastycznego w Polsce) oznacza niestety również dogonienie ich przez niszę RPG. Czyli może być tak, że na takie wystawy/targi będą jeździć tylko najwięksi, a obecne maluszki odpadną z wyścigu. Ale zanim to się stanie, będzie okres przejściowy, w którym powinno się zwiększyć zapotrzebowanie na erpegi, a co za tym idzie - zwiększą się przychody wydawnictw. To czy wydadzą je na spodnie, czy na dalszy rozwój firmy, marketing itd to już będzie zależało od ludzi.
Oczywiście to dość optymistyczny scenariusz, biorąc pod uwagę kondycję wielu polskich wydawnictw rpg dzisiaj. I sposób zarządzania nimi.
Ale z drugiej strony - takie targi to bestia która łatwo może zjeść własny ogon. Jeśli zacznie windować ceny, odpadnie część firm. Powiedzmy, wydawnictwa erpegowe. Co za tym idzie, odpadnie też część targetu, a więc ludzie, ktorzy na te erpegi przyjechaliby.
To są potencjalni klienci, ktorzy kupiliby może nie tylko poda do najnowszej gry Darkena, ale także Osadników z Catanu, komiks o trollach z Troy,japońską poduszkę z gołą lolitą, książkę Dukaja i kolekcjonerskie wydanie "Cywilizacji" Sida Meyera na PC. O hamburgerach i coli nie wspominając.
Więc trudno wróżyć jak to będzie. Na pewno bogatsi będą mieli lepiej, a biedniejsi gorzej. Ale tak to już jest z komercjalizacją. I wciąż uważam, że mimo wszystko będzie zbawienna dla rypygy.
28-03-2013 09:59
Szept
   
Ocena:
+1
Według mnie to pójdzie w dwie strony. Będziemy mieć kilka zlotów takich jak Pyrkon o charktere targowym i mniejsze, lokalne takie klasyczne. Wykruszą, się te stojące pomiędzy, próbujące być małymi targami i za razem imprezą fanowską.
28-03-2013 23:49
Wiron
   
Ocena:
+1
Heh, jakiekolwiek sensowne biznesowe podejście do RPG to stwierdzenie że to się po prostu nie opłaca. Co też więksi wydawcy robią. Nawet D&D, najbardziej skomercjalizowany system wszech czasów, jest traktowany jako produkt niszowy przez producenta.
29-03-2013 21:26

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.