» Artykuły » Inne artykuły » Kemet – pustynny skarb

Kemet – pustynny skarb

Kemet – pustynny skarb
Rzecz zacząć należy od tego, że pojęcie "dobra gra" jest pojęciem względnym. Najczęściej zależy ono od gracza, ale nie zawsze. Czasem ktoś krzyknie owym epitetem i gra rzeczywiście wznosi się na wyżyny popularności. Czasem ktoś powie, że gniot i może to być opinia krzywdząca, lecz szalenie opiniotwórcza. Są też gry, które ponad wszelką wątpliwość są dobre. Rzeknie tak zarówno geek jak i niedzielny gracz. Co składa się na taką ocenę?

 

 

 

Otóż wiele aspektów. Osobiście zawsze oceniam grę na podstawie ośmiu cech i teraz właśnie chciałbym je omówić na przykładzie gry Kemet, rodzimie wydanej przez REBEL.pl, a pierwotnie przez wydawnictwo Matagot. Za projekt odpowiedzialni są Jacques Bariot i Guillaume Montiage, którzy to, przynajmniej jak dla mnie niczym wcześniej nie zasłynęli. Jej recenzję oraz unboxing można przeczytać w naszym serwisie.

Interakcja

To cecha, którą w grach cenię bardzo wysoko. Bardzo ważne jest dla mnie by w grach planszowych negocjować, walczyć, porozumiewać się lub kłócić. Im wyższy poziom interakcji, tym gra jest ciekawsza. Lubię gdy mechanika gry skłania graczy do walki. Taki właśnie jest Kemet. Mocno premiuje graczy atakujących. Dowodem na to jest choćby fakt, że najistotniejsze punkty zwycięstwa otrzymuje się właśnie w bitwach i tylko wtedy, gdy było się agresorem. Wśród innych możliwych do zdobycia, te są stałe i rozstrzygają końcowy remis. Ale nie tylko, inne punkty zwycięstwa, tak zwane tymczasowe otrzymywane za kontrolę nad świątyniami, czy piramidami innego gracza, które notabene też trzeba zdobyć i też najczęściej walką. Lubię to gdyż nad planszą często zawiązują się niepisane sojusze, które równie często są łamane dla jednostronnych korzyści.

Klimat i wykonanie

To kolejny aspekt mający decydujący głos. Co składa się na klimat rozgrywki? Otóż to, w jaki sposób gra jest wydana, czyli figurki i grafiki. Tu Kemet nie można zarzucić kompletnie nic. Jest wydane naprawdę bogato. Każda frakcja ma innych wojowników, stwory są wielkie i bardzo szczegółowe, bardziej nawet niźli w Cykladach. Na klimat też wpływa temat i dostosowanie go właśnie do jakości wydania. Tu mowa akurat o starożytnym Egipcie i wybaczcie, ale jeśli figurki potworów i wojowników zastąpiono by zwykłymi pionami lub żetonami to ten aspekt ucierpiałby niebotycznie. Albo wyobraźcie sobie planszę na której nie ma Nilu a sama grafika odbiegała by od naszych wyobrażeń, które pochodzą choćby z książek do historii, czy lektur jeszcze ze szkoły? Na szczęście Dimitri Bielak, Emile Denis oraz Nicolas Fructus, autorzy grafik zapewnia nam tylu wrażeń ile trzeba i przenosi nas w odpowiednie miejsca.

Losowość

To cecha bardzo sporna. Są ludzie, którzy ją wykluczają i są tacy, co ją lubią. Moim zdaniem jest to zależne od mechaniki. Są gry, gdzie losowość jest potrzebną, a są i takie gdzie losowość trzeba ograniczyć. W pozycjach strategicznych wypadało by ją okroić. Im więcej możemy zaplanować przyjmując pewne taktyki walki tym lepiej. Znamy przecież gry, w których jeden rzut kością psuje całą rozgrywkę, albo wpływa na wynik z góry wygranej bitwy przynosząc klęskę. Na szczęście w Kemet losowość ma niewielki wpływ na rozgrywkę. Dotyczy tylko kart wspomagających. Mało tego, że jest ich niewiele rodzajów, to jeszcze wszystkie mają bardzo zbliżoną do siebie moc. Także niefart raczej nie pokrzyżuje strategii, choć czasem może się okazać że los nie jest nam przychylny i trochę nam krwi napsuje. Dobrze. Nawet najlepsi stratedzy czasem mają pecha, a i najlepsi wojownicy potykali się o kamyk. To dodaje pikanterii. Całą resztę tak naprawdę można policzyć.

Skalowalność i balans

Dwa aspekty ściśle ze sobą połączone i często ze sobą mylone. Może dlatego, że w niektórych grach nie można o balansie rozmawiać. To cecha gier ze zróżnicowanymi frakcjami, jak na przykład w bardzo znanym przykładzie gry taktycznej Neuroshima HEX. W omawianej pozycji każdy gracz dysponuje dokładnie tym samym, a plansza podzielona jest w taki sposób, że każdy do każdego i do innych istotnych lokacji  ma dokładnie taką samą odległość. Osiągnięto to poprzez dwustronną planszę, na parzystą i nieparzystą ilość graczy i odcinanie prawobrzeżnej strony Egiptu gdy do rozgrywki zasiada mniejsza ilość graczy. Dla przykładu. Na całej nieparzystej stronie planszy gra się w pięciu, w trzech natomiast tylko po lewej stronie rzeki. Sprawia to, że absolutnie nie ma znaczenia ilu graczy siada do stołu. Każdy ma równe szanse, choć osobiście polecam Kemet od przynajmniej trzech uczestników. Dopiero wtedy decyzje innych zaczną nas zaskakiwać.

Złożoność

Niech teraz każdy spojrzy na swoją kolekcję gier i z czystym sumieniem odpowie na pytanie, które gry najczęściej trafiają na stół i które najlepiej nadają się do grania w rodzinnym gronie? Większość z was odpowie, że te, które jest łatwo rozegrać, gdzie wytłumaczenie zasad nowym graczom nie zajmuje wiele czasu i nie wymaga ślęczenia nad instrukcją. Rzecz oczywiście ma się inaczej gdy grupa graczy jest hermetyczna a kolekcja niewielka, albo gra się wyłącznie w jedną pozycję.Na szczęście Kemet nie jest złożony. Do rozpoczęcia rozgrywki potrzebne jest zapamiętanie kilku ikon i zrozumienie kilku zasad. Takie gry jak najbardziej przyjmują się szybka i wraca się do nich często.

Regrywalność

To aspekt końcowy. Dlatego, że nań wpływają wszystkie wyżej wymienione cechy. Bo na przykład, kto chętnie siada do brzydko wydanej gry? Kto chętnie siada do gry na temat życia erotycznego mrówki faraonki? W końcu, kto siada do gry z zepsutą mechaniką? Czyli na przykład takiej gdzie zasady są sprzeczne lub nielogiczne?

Kemet to gra, gdzie każda z możliwych do ocenienia sześciu cech wypada dobrze, co wysoce wpływa na fakt, że będzie ona często rozkładana na stole i chętnie pokazywana nowym graczom. Omawiany tytuł w moim -  myślę - bardzo wyczerpującym i sprawiedliwym systemie oceniania wypada umieścić bardzo wysoko. Nie zostaje mi nic innego jak tylko zachęcić do wypróbowania Kemet na własnym stole.

 

Dziękujemy wydawnictwu REBEL.pl za udostępnienie gry na cele artykułu.

10
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Kemet
Seria wydawnicza: Matagot Collection XL
Typ gry: strategiczna
Projektant: Jacques Bariot, Guillaume Montiage
Ilustracje: Dimitri Bielak, Emile Denis, Nicolas Fructus
Wydawca oryginału: Matagot
Data wydania oryginału: 2012
Liczba graczy: od 2 dod 5
Wiek graczy: od 13 lat
Czas rozgrywki: 90 minut
Cena: 190 zł
Tagi: Matagot | Wydawnictwo REBEL.pl | Kemet



Czytaj również

Cyklady: Tytani
Fotounboxing #8
Pokój 25
Uciekaj i nie oglądaj się za siebie
- recenzja
Cyklady vs. Kemet
Planszowe boje # 19
Cyklady: Tytani
Archipelag pełen bogów
- recenzja
Kemet
Epickie starcia pośród piasków pustyni
- recenzja
C3K: Creatures Crossover Cyclades/Kemet
Na przecięciu dróg
- recenzja

Komentarze Obserwuj


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.