30-01-2012 22:50

Troja

Jak wywołałam wojnę trojańską
Autor: Joanna 'Senthe' Falkowska
Ilustracje: Joanna 'Senthe' Falkowska
Redakcja: Grażyna 'Fionaxxx' Zarzycka

Troja Jak powszechnie wiadomo, wojnę trojańską spowodowała miłość Parysa i pięknej Heleny, która niefortunnie była akurat żoną Menelaosa, władcy Sparty. Dziesięcioletni bój o kobietę (ciekawe, czy przybyło jej w tym czasie zmarszczek?) zakończył się dopiero po śmierci wielu wojowników, gdy Odyseusz zrealizował swój podstępny pomysł, zapamiętany pod nazwą konia trojańskiego.

Po wielu wiekach poszukiwań mityczne miasto odnalazł zdeterminowany amator archeologii, Heinrich Schliemann, dowodząc tym samym, iż w greckiej legendzie tkwiło ziarno prawdy. Mit o wojnie trojańskiej przetrwał do czasów współczesnych i doczekał się, oprócz stałego miejsca w europejskiej kulturze, ogromnej liczby inspirowanych nim dzieł filmowych i literackich. W końcu nadszedł czas na komiksy oraz gry planszowe, wykorzystujące motyw miasta nad rzeką Skamander.

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę


Obrona Troi? Jakiej Troi?


Recenzowana przeze mnie planszowa Troja jest jednoosobową łamigłówką i, jak to zwykle bywa, próżno oczekiwać po niej głębszego związku z tytułowym tematem. Celem gracza jest, najprościej mówiąc, obrona Troi. W tym celu należy rozmieścić odpowiednio na planszy mury – tak, by napastnicy znaleźli się na zewnątrz, zaś nasi żołnierze – wewnątrz miasta. Utrudniają to umieszczone na murach wieże, które uniemożliwiają łączenie ich w newralgicznych punktach.

Zasady są proste, a mury tylko cztery, w dodatku ''jednostronne'' (nie można odwrócić ich do góry nogami), wydawałoby się więc, że ich możliwych ustawień nie będzie wiele i szybko uda się znaleźć to właściwe. Nic bardziej mylnego – zadanie postawione przed graczem jest naprawdę niełatwe. Szybko okazuje się, że wieże stanowią problem dużo większy, niż by się mogło wydawać. Co do odcinków murów, paradoksalnie jest ich za mało i jednocześnie nie mieszczą się na planszy. Spory kłopot stanowią tak napastnicy, którzy muszą pozostać ''na wolności'', jak i nasi żołnierze, których koniecznie trzeba zamknąć ''w czterech ścianach''. Ponieważ żołnierzy można zamknąć oddzielnie, a jedyny wymóg to brak przerw w ścianach tak utworzonych fortyfikacji, czasem nieszablonowego myślenia wymaga oddzielenie od siebie dwóch wojowników stojących tuż obok, nie mówiąc o zostawianiu wystających fragmentów murów, co bywa do rozwiązania łamigłówki konieczne. Końcowy efekt rzadko przypomina miasto, chyba że zaprojektowane tuż po wyjątkowo hucznych bachanaliach.

Wszystko razem wymaga od gracza najwyższego zaangażowania i kombinowania, a także sprawia, że niezależnie od ilości żołnierzy, wrogich czy własnych, na planszy, każde zadanie jest zupełnie inne z powodu ustawienia figurek względem siebie. Nie da się tu zaznać monotonii czy nudy, wręcz przeciwnie – wszystkie zadania przyciągają jak magnes i dają ogromną satysfakcję po uporaniu się z nimi, co następuje czasem już po 5 minutach, częściej jednak po 20.


Architektura mitycznego miasta


Powiedziane zostało, że Troja wciąga i przyciąga – niestety, jest to prawda, jeśli chodzi o wartość czysto intelektualną, ale nie odnosi się do oprawy graficznej. Czerwono-niebiesko-bure kolory wojowników, zielona podstawka i szare mury raczej odstraszają zamiast zachęcać do grania, co dziwi tym bardziej, że same ich kształty są estetyczne. Wszystko to umieszczono w przezroczystej plastikowej wyprasce. Z jednej strony zapewnia ona, że nic nie będzie się przesuwać czy wypadać, ponieważ jest dobrze skonstruowana i unieruchamia wszystkie elementy, z drugiej nie jest zbyt estetyczna czy wygodna. Podobne zastrzeżenie mam do pudełka wykonanego z cienkiego kartonu, z wycięciem ukazującym zawartość.

Sama instrukcja jest już trochę ładniejsza i bardzo przejrzysta. Otrzymujemy 60 zadań podzielonych na 5 poziomów trudności wraz z rozwiązaniami. Ponieważ mury mają cztery odcienie szarości, łatwo je od siebie odróżnić na rysunkach. Jedyna uwaga to taka, że polską wersję zasad dodrukowano na małej karteczce, którą zresztą udało mi się błyskawicznie zgubić – prawdopodobnie gdyby gry miała używać np. grupa dzieci, spotkałby ją podobny los.

Cena za to wykonanie jest przeciętna. Na pewno żywotność plastikowych elementów będzie spora, czego jednak nie można powiedzieć o ich opakowaniu. Poza tym gra, niestety, nie jest w ogóle mobilna – rycerze mają pewne skłonności do wypadania z zagłębień w planszy, nie mówiąc już o murach. Mimo że wszystko razem ma dość małe rozmiary i ciężar, raczej nie nadaje się do zabrania ze sobą gdziekolwiek poza spokojny domowy stół.


Łamigłówka dla zaawansowanych


Troja to najtrudniejsza z poznanych przeze mnie do tej pory łamigłówek, wymagająca uruchomienia wszystkich szarych komórek i bardzo nieszablonowego podejścia do problemów. Nie trzeba mówić, że bardzo rozwija wyobraźnię przestrzenną i ścisłe logiczne rozumowanie. Jeśli chodzi o dzieci, młodsze mogą się zniechęcić dość wysokim poziomem trudności, jednak starsze prawdopodobnie zostaną "pochłonięte" na dłuższy czas. Polecam łamigłówkę także dorosłym fanom logicznych zmagań. W końcu co jak co, ale obrona mitycznego miasta może rzeczywiście stanowić wyzwanie.

Plusy:
  • satysfakcjonujący poziom trudności
  • wciągająca
  • przemyślane koncepcje mechaniczne
  • akceptowalna relacja ceny do jakości

Minusy:
  • niespójna kolorystyka
  • nietrwałe pudełko
  • denerwuje mniej cierpliwych
  • nie jest mobilna


Dziękujemy Wydawnictwu Granna za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.
7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Typ gry: logiczna
Seria wydawnicza: Smart Games
Tytuł: Troja
Projektant: Raf Peeters
Wydawca: Granna
Wydawca pierwotny: Smart Games
Data wydania: 2011
Liczba graczy: 1
Wiek graczy: od 7 lat
Cena: 55,00 zł




Słowa kluczowe:

Granna, Smart Games, Troja

Powiązane artykuły:

» Pingwiny na lodzie (recenzja - GoldenDragon)
» 3 Traki (recenzja - Fionaxxx)
» IQ Twist (recenzja - Senthe)
» PB6: Dobre i Złe Duchy vs Władca Pierścieni: Konfrontacja
» Dobre i Złe Duchy (recenzja - Senthe)

Powiązane noty:

» Troja
» Pingwiny na lodzie
» 3 Traki
» IQ Twist
» Kolorowy kod

Powiązane wieści:

» To szpieg? Nie, to wilkołak!
» Duchy od Granny nawiedzają
» Plany Granny na rok 2012
» Qubix: quiz wiedzowy - wyniki
» Znowu Qubix do wygrania!


Recenzje użytkowników:


Jeszcze nikt nie napisał własnej recenzji. Możesz być pierwszy(a)...

Dodaj recenzję dodaj swoją recenzję

Waszym zdaniem...

earl
Ocena:
0
(+1) [troll]
Cena gry nie jest zbyt wygórowana, więc po przeczytaniu recenzji może skuszę się na jej kupno. Charakterystyka rozgrywki brzmi zachęcająco.
31-01-2012 20:28






Konto Polter Plus
Obozy RPG
Wyszukiwarka graczy i MG

Sklep z grami - Rebel.pl

Konkurs

Na forum

Odpowiedzi: 41
Ostatni post: Zgrzytt
Odpowiedzi: 20
Ostatni post: Boardgames factory
Odpowiedzi: 0
Ostatni post: Gedeon
Odpowiedzi: 1
Ostatni post: fusaccio
Odpowiedzi: 47
Ostatni post: CzasnaPlanszowki

Blogują

22 V :: von Mansfeld :: Graj Mechaniką! - Esenc... (0)
22 V :: Ben :: Na ile jesteś żyw? (0)
21 V :: Salantor :: Selivar - mała reklama (3)
21 V :: Andman :: Shadowrunowe ilustracje Andre... (27)
21 V :: Rysia777 :: Chodź, pomaluję Twój świat.... (28)
21 V :: de99ial :: Niekończąca się radioaktywno... (6)
20 V :: Squid :: Stara szkoła na jednej stronie (29)
20 V :: Szponer :: Wrażenia z Nocnego Festiwalu... (71)

Najaktywniejsi

avatar
1. ScripterYoda
681 pkt.
avatar
2. earl
226 pkt.
avatar
3. GoldenDragon
213 pkt.
avatar
4. AdamWaskiewicz
88 pkt.
avatar
5. repek
32 pkt.
avatar
6. Senthe
24 pkt.
avatar
7. cichutko
8 pkt.
» Więcej o punktach

Facebook